Meble na zamówienie dla mieszkańców Pruszcz Gdański

Czas leciał a Michał nadal nie miał pomysłu jak pozyskać kapitał na zabudowę domu.
Pewnego dnia żona przekazała mu informację, którą przeczytała w gazecie, że seryjny
podpalacz został złapany na gorącym uczynku. Aby zdobyć więcej informacji w sprawie udali się oboje na komisariat policji w Gdańsku. Dowiedzieli się tam, że podpalacz został umieszczony w areszcie i prowadzone jest postępowanie w sprawie seryjnych podpaleń. Jednak jeszcze nie zostało ustalone przez policję, czy ich samochód został podpalony przez zatrzymanego. Jak powiedział im policjant to jeszcze wymaga czasu. Tymczasem Konrad nie otrzymał pożyczki od firmy. Jego żona była wściekła i wyrzuciła go z domu, aby znalazł pieniądze na bieżące wydatki. Zatrzymał się u kuzyna, od którego pożyczył trochę grosza. Marek założył firmę Martom Meble w 2010 roku. Wcześniej pracował jako stolarz w pobliskim Tczewie. Lata koniunktury gospodarczej z pierwszej dekady XXI wieku pozwoliły mu trochę zaoszczędzić i nawiązać cenne kontakty w branży. Dzięki temu zdecydował się wykorzystać sprzyjające okoliczności i założyć własną firmę. Jednak początki jak to bywa w
biznesie były ciężkie. Zaczął działalność akurat w okresie kryzysu gospodarczego. Jednak nabyte znajomości pozwoliły mu przetrwać najtrudniejszy okres. Miał kilka stałych zleceń, dzięki którym pokrywał koszty działalności. Początkowo firma Martom Meble składała się tylko z Marka. Nie stać go było na zatrudnienie nowych pracowników. Potrzebował większej ilości nowych zleceń. W 2014 roku koniunktura się poprawiła. Firma zaczęła sprzedawać na portalu internetowym allegro. To dało impuls do wzrostu. Budownictwo ruszyło i zaczęły się pojawiać nowe zlecenia, głównie z okolic Tczewa. Trójmiasto było wciąż niedostępne. Brakowało reklamy, aby wypromować swoją firmę Martom Meble. Jednak na to trzeba było pieniędzy. Banki nie były chętne wchodzić w ryzykowny biznes. Więc pozostawało skupić
się na tym, co było najbliżej. W 2015 roku firma powiększyła się o dwóch pracowników. Dzięki temu Marek mógł poświęcić więcej czasu na pozyskiwanie nowych zleceń. W tym roku doszło również do nieoczekiwanych zmian politycznych. Rządząca dotychczas PO przegrała wybory parlamentarne z największym konkurentem Prawem i Sprawiedliwością. Ta zmiana była dość istotna dla firmy Martom Meble. Dlaczego? Otóż niektóre przedsiębiorstwa z branży meblarskiej prowadziły nieuczciwe interesy. Jednym z nich był największy konkurent firmy Marka w Tczewie. Kradzieże surowca i łapówki były na porządku dziennym.
Przez to firmy prowadzące nieuczciwe praktyki mogły sprzedawać wyroby poniżej realnych kosztów. Dziki zachód zakończył się jednak z dojściem do władzy PIS. Zaczęły się zatrzymania i wielu nieuczciwych przedsiębiorców trafiło za kratki. To dało napędu do działalności takim firmom jak Martom Meble. Firma do 2017 roku zwiększyła zatrudnienie do 7 osób. Dzięki temu Marek całkowicie wycofał się z pracy fizycznej i skupił się na działalności menedżerskiej. Zatrudnienie Konrada było kolejnym krokiem rozwojowym firmy.

Po kilku dniach od pierwszego artykułu o seryjnym podpalaczu z Gdańska, pojawił się
kolejny. Śledczy poinformowali prasę, że sprawa jest bardziej złożona niż początkowo się wydawało. Okazało się, że seryjny podpalacz nie działał sam. Dziennikarze lokalnej gazety dowiedzieli się od tajnego informatora, że seryjny podpalacz to tylko wierzchołek góry lodowej. Okazało się, że zleceniodawcą podpaleń na gdańskich osiedlach jest osoba piastująca wysokie stanowisko w jednej z największych firm ubezpieczeniowych w kraju. Jak podaje poufny informator, celem podpalacza były samochody, które nie posiadały polis AC. To sugeruje, że firma ubezpieczeniowa, celowo podpalała samochody, aby wzbudzić strach w mieszkańcach, dzięki czemu miała wzrosnąć liczba sprzedanych polis AC. To była dobra wiadomość dla Michała i jego żony. Gdyby sam podpalacz trafił za kratki to nie byłoby szans na odzyskanie pieniędzy za samochód. Jednak w obecnej sytuacji istniała możliwość złożenia pozwu przeciwko firmie ubezpieczeniowej, a co więcej odzyskania pieniędzy za stratę.

Zobacz kolejną część ciekawej opowieści o naszym bohaterze


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *