Michał był mieszkańcem trójmiasta, należącym do średniej klasy społecznej

Michał był mieszkańcem #trójmiasta, należącym do średniej klasy społecznej. Dorobił się już żony i trójki dzieci, po czym zbudował dom na obrzeżach miasta jednak jeszcze nie zasadził drzewa.

Pozostało mu jeszcze #wyposażyć puste #pomieszczenia dopasowanym wyposażeniem. Zastanawiał się na #meblami do kuchni i sypialni.

Znał już trochę życie, więc dobrze wiedział jak to jest z dużymi firmami reklamującymi się w radiu czy prasie. Dlatego nie chciał, aby wydane przez niego pieniądze, trafiały z powrotem na reklamę. Wolał sam odnaleźć firmę tworzącą meble, która gdzieś skryta za górami i lasami, zaspokoi jego potrzeby wykończeniowe.

Z tego względu usiadł wygodnie w #fotelu i zaczął przeszukiwać Internet, aby znaleźć jakieś wskazówki. Na jednym z #portali ogłoszeniowych znalazł jeden anons pasujący do jego preferencji.

Firma była zlokalizowana w #Pszczółkach, czyli 50 kilometrów oddalonej od granic trójmiasta miejscowości. Nie było to na tyle daleko, aby utrudniało to przyjazd do domu Michała.

Dalsze przygody Michała przeczytasz na stronie Internetowej podanej po wyżej 

Michał był mieszkańcem trójmiasta, należącym do średniej klasy społecznej. Dorobił się już żony i trójki dzieci, po czym zbudował dom na obrzeżach miasta. Pozostało mu jeszcze wyposażyć puste pomieszczenia. Zastanawiał się na meblami do kuchni i sypialni.

Znał już trochę życie, więc dobrze wiedział jak to jest z dużymi firmami reklamującymi się w radiu czy prasie. Dlatego nie chciał, aby wydane przez niego pieniądze, trafiały z powrotem na reklamę. Wolał sam odnaleźć tą jedyną firmę, która gdzieś skryta za górami i lasami, zaspokoi jego potrzeby wykończeniowe. Z tego względu usiadł wygodnie w fotelu i zaczął przeszukiwać Internet, aby znaleźć jakieś wskazówki. Na jednym z portali ogłoszeniowych znalazł jeden anons pasujący do jego preferencji. Firma była zlokalizowana w Pszczółkach, czyli kilkadziesiąt kilometrów oddalonej od granic trójmiasta miejscowości. Nie było to na tyle daleko, aby utrudniało to przyjazd do domu Michała.

Z drugiej strony wynajem pomieszczeń produkcyjnych czy też sprzedażowych był na pewno sporo tańszy od tych firm konkurencyjnych z trójmiasta. Dzięki temu cena za oferowane usługi powinna być konkurencyjna – pomyślał Michał. Zdecydował się jeszcze znaleźć inną firmą z przyległych okolic, aby porównać ofertę.

Skontaktował się z obiema telefonicznie i umówił na spotkanie w celu omówienia zlecenia. Pierwsza pojawiła się firma Martom Meble z Pszczółek. Jej przedstawiciel potężnie zbudowany Adam, po krótkiej rozmowie wziął się za wymierzanie pomieszczeń.

Po tym procederze porozmawiali jeszcze o jakości mebli i ewentualnej wycenie. Projekt wizualizacji na komputerze miał być gotowy w ciągu kilku dni. Potem przyjechał pracownik drugiej firmy, ale według Michała bardziej profesjonalny okazał się pierwszy oferent.

Zdecydowanie lepiej radził sobie w rozmowie i używał lepszych argumentów, aby przekonać klienta do swojej oferty. Michał jednak zdecydował, że pociągnie dwa tematy do czasu złożenia oficjalnej oferty. Wizualizacje były gotowe.

Zdecydowanie lepiej prezentowała się ta złożona przez Martom Meble. Była bardziej zdecydowana i podkreślała charakter wnętrza. Również kolorystyka była bardziej konkretna. Pozostała jeszcze kwestia wyceny.

Tutaj okazało się, że firmy miały podobne oferty. Michał ostatecznie zdecydował się na współpracę z firmą z Pszczółek. Do realizacji miało dojść w ciągu dwóch tygodni.
Tymczasem ciągu tego czasu zdarzyła się jednak rzecz mało oczekiwana. Otóż tydzień po podpisaniu umowy, w nocy z piątku na sobotę, samochód Michała został doszczętnie spalony.

Media już dużo wcześniej rozpisywały się o tego typu przypadkach w mieście. Jak dotąd nie znaleziono tajemniczego podpalacza. Policja podejrzewała jednak, że sprawcą był ten sam osobnik.

To było jedyne auto Michała, które na dodatek nie miało polisy AC. Ten niecodzienny zbieg okoliczności, spowodował, że Michał był zmuszony szybko dokonać zakupu nowego auta. Problem w tym, że pieniądze, które przeznaczył na zakup automobilu, były przeznaczone na zabudowę domu. Z tego względu Michał skontaktował się z firmą Martom Meble w celu skonsultowania nowej sytuacji. Jak się okazało Adam współpracował z kolegą, który udziela kredytów na produkty firmy.

Było to jedno z rozwiązań. Z tymże Michał miał już jeden kredyt i nie był do końca przekonany czy chce kolejnego kredytu. To wymagało czasu i przemyśleń. Termin realizacji inwestycji mógł się znaczenie przedłużyć…

Tymczasem firma Martom Meble zatrudniła nowego pracownika. Miał być odpowiedzialny za współpracę z tartakami dostarczającymi surowiec. Miał szerokie znajomości w swoim fachu, co dawało spore szanse na korzystne negocjacje cenowe.

Problem jak się później okazało polegał na jego osobowości. Konrad, bo tak miał na imię znany był ze swoich hazardowych zaciągów. Do tego lubił pohulać i dobrze wypić. To, co było wadą, było jednocześnie zaletą, gdyż właśnie otwarta na ludzi natura zjednywała do niego ludzi. Jednak potrafił przegrać w pokera całe oszczędności i musiał prosić firmę o pożyczkę.

oferta stolarni Martom Meble na meble tworzone pod wymiar i na zamówienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *